Indie: Efekciarski spektakl, w Europie by to nie przeszło
Mudra. Centrum Kultury Thekkady zaprasza na show. Nie planowałam. Bilet za śmieszne pieniądze. Poszłam. Lokalne sztuki walki. Przychodzę kwadrans wcześniej. Nie ma nikogo. Gość mówi, przyjdź za 10 minut, czyli 5 minut przed rozpoczęciem. Wracam za chwilę. Siedzę na plastikowym krześle na numerze 16. Dobra liczba. Kiedyś tu liczono do 8, a 16 znaczylo 2 razy więcej, czyli jest dobrze. 5 minut po rozpoczęciu zbiegają się Indusi. Naliczyłam z 50 osób, ale kolejni dopiero docierają. Gaszą światło. Zapalają świece. Sugestywna muzyka piekieł robi atmosferę. Wchodzą aktorzy. Mają wyćwiczony każdy gest, każdy ruch. Składają pokłon bóstwom. I robią coś na kształt rozgrzewki, czyli joga dla zaawansowanych. Jest na co popatrzeć. Lepiej niż przypuszczałam. Muza, ciemność i ogień robią robotę. Jak biorą do ręki tarcze i broń typu szabla robi się wręcz emocjonująco. No spotkać takiego wieczorem, to można w gacie narobić. Oni się leją. Myślałam, że będzie taki show light udawany dla turystów. Jedyną białą osobą jestem ja. To piekielne techno z słowem "Śiwa, Śiwa" wywołuje u mnie ciarki. Teraz walą się na kije. Szybko, ostro, z zacięciem. Wow. Zakładając, że oglądam sztuczki cyrkowe, to chyba przepisy BHP w Europie nie pozwoliłyby na takie rzeczy. Tu jest perfekcja albo kalectwo... szukają chętnego do wejścia na scenę, udaję, że mnie tu nie ma. Jest ochotnik. Gość zdejmuje buty i złazi na scenę, bo widownia jest na piętrze powyżej areny. Teraz nad nim skacze aktor. Jak Batman. Ląduje na macie. Szukają kolejnego ochotnika. Jest. Teraz wzywają trzeciego. Będzie skok ponad 5 osobami, bo jeszcze dwóch aktorów ustawia się w szeregu. Udaje się. I oto na scenę schodzi dziewczyna. Czy się uda? Zostawiam was w niewiedzy... He he he;)) Ale czad!
Spektakl nabiera tempa. Płonące obręcze. Jedna, dwie, trzy. Tylko ten ogień jest gigantyczny. Nie jakaś europejska symbolicznie podpalona obręcz, to się jara jak ognisko. Następnie pokaz tańca z zapalonymi pakułami, z których lecą tysiące iskier. Jest moc. A do tega ta sugestywna muza rodem z Bollywood. Czuję się jak w filmie akcji. Wychodzę, publika już czeka, tym razem będzie full!
Zdjęcia tego nie oddają... niestety film przekracza 100MB, więc się tu nie zmieści. Trzeba tu przyjechać, innego wyjścia nie widzę.
.jpg)


.jpg)


.jpg)







Komentarze
Prześlij komentarz