Indie: Soczysta jak Kerala
Soczyście zielona Kerala przypomina Sri Lankę. Bardzo fajny wakacyjnie region. Niestety tylko skubnę tej egzotyki. Wszędzie palmy kokosowe. Potwierdza się, że to najbardziej rozwinięty region, najbardziej, z naszego punktu widzenia, ucywilizowany. Podobno to dzięki najwcześniejszym kontaktom z Portugalczykami. Nie bardzo mam czas, ale chętnie bym tu została dłużej. Popływałam 4h łodzią i miałabym ochotę na więcej. Statki-hotele są bardzo popularne w regionie. Do tego można się zatrzymać w sklepie i kupić swieżą rybę, krórą kucharz pokładowy przyrządzi. I to jest to. Wybrałam okazałego red snappera, czyli lucjana. Lekko pikantny, mniam. Do wyboru były też krewetki, kraby i inne ryby. Zapłaciłam 11 dolców, ale obsługa przecież musi też dostać dolę za przygotowanie. Kochin, półtora miliona ludzi, stolica niewielkiego stanu, ale bardzo przyjemnego. Jak ktoś chce wypocząć w Indiach, pomedytować, to tutaj. Nade mną błękitne niebo, słońce, jest 9 rano, a już ciepło. Jak styczeń, to Cochi...