Posty

Crociera: Krka

Obraz
Dzisiejszy poranek powitał nas błękitem. Split widać z naszego statku. Wszystko ozłaca słońce. My udaliśmy się jednak nieco dalej, do cudownych wodospadów rzeki Krka. Miejsce 2h jazdy od Splitu. Bardzo podobne do Plitvic. Soczysta zieleń maja i bajeczna pogoda. Ludzi: średnio. Jakiegoś armagedonu nie było. Pospacerowaliśmy po drewnianych kładkach. Od 2022 roku nie można się tu kąpać, bo liczba turystów przekracza możliwości tego parku narodowego. Obecnie to milion rocznie. Chorwację w 2025 roku odwiedziło 21.8 mln ludzi. Jak na kraj liczący poniżej 4 milionów mieszkańców to dużo. Turystyka daje Chorwacji 20 do 26% PKB, co nienjest niczym dobrym w obecnych czasach. Wystarczy wirus czy jakaś wojna, wszystko się wali.  Już Dubrovnik był jak skansen, w centrum mieszka 800 osób, przed pandemią jeszcze 5000. Split też się wyludnia. Pełno apartamentów i BB. 2 statki wycieczkowe dziennie. Nie zrozumie pojęcia "masowa turystyka" ktoś, kto tego tłoku nie przeżył. Wycieczkowiec wiezie s...

Crociera: Kefalonia

Obraz
Dzisiaj na brzegu odebrał mnie Adonis. Cóż, mamusia miała najwyraźniej fantazję;) Już o 8h byłam w stolicy Kefalonii, Argostoli. Na szczęście kazali nam wychodzić na ląd dopiero o 9h. W czasie wycieczki przejechaliśmy malowniczymi górskimi drogami do najsłynniejszych grot: Drogarati - nic specjalnego i Melissani - efekt wow. Pierwsza jest tłoczna, mocno zniszczone stalaktyty, pociemniałe od światła, mokro, ślisko, dużo schodów. Melissani jednak, choć trzeba było z 30 minut czekać na wejście, jest warta zobaczenia. W sumie to ogląda się jeziorko błękitnej wody pośrodku jaskini. Wsiada się po 12-15 osób na łódkę i chwilę pływa. Woda jest tak przejrzysta, że ma się wrażenie lewitacji. Tak, tę atrakcję polecam. Na koniec zaliczyliśmy fantastyczną plażę. W barze można było obok kawy zamówić souvlaki czy tzatziki. Nie było już czasu na inne przyjemności w samym Argostoli, ale Kefalonia wszystkim bardzo się podobała. Rano, jak dopływaliśmy, ludzie widzieli żółwie. Niestety dzisiaj stoimy krót...

Crociera: Zakynthos

Obraz
Poznajcie Fionę, dynamiczną przewodniczkę po wyspie Zakynthos. Wita nas pod autobusem nr 4 i z werwą zaczyna opowiadać o św. Dionizym, patronie wyspy, którego szczątki są tu szczególnie czczone. Odbywają się festyny i procesje, najważniejsze obchody są 24 sierpnia: szczątki Dionizego wyjmuje się z krypty i wierni mogą ucałować jego stopy. Każda z wysp ma swojego świętego, na Kefalonii to św. Gerasimos, a na Korfu - św. Spirydion. I tak oto ruszamy ze stolicy wyspy na północ, skąd udajemy się w 2.5h rejs. Przewodniczka mówi mi, żebyśmy sobie zajęli miejsca na górze i faktycznie są najlepsze. Oglądamy strome, białe ściany pokryte lasem, woda w kolorze intensywnego błękitu, marzenie podróżnika, nic tylko fotografować te cuda. Przypomina to klify na południu Korsyki albo w Normandii. Tylko kolor wody w słońcu bardziej intensywnie błękitny. Podobnie jak sklepienia białych jaskiń, które odbijają ten kolor, stąd nazwa Blue Cave.  Docieramy do Zatoki Wraku Panagiotis, ten statek przemytnik...

Crociera: Morze gwiazd.

Obraz
23h. Pokład 9 zaprasza na ciemność. Będziemy w wyjątkowym miejscu. Tu nie będzie zakłóceń świetlnych. Żadnych brzegów. Będziemy zatopieni w Adriatyku. Pośrodku. Nasza Costa Deliciosa wyłączy światła i pozwoli nam nacieszyć oczy ciemnością. No nie wiem, bo księżyc  jest dość jasny. Wzięłam słuchawki: będzie wersja francuska. Sprawdzę przy okazji jak to działa. Wczoraj była dyskoteka w słuchawkach, jak mi doniesiono: ludzie bawili się przy muzyce, której nie było słychać. Ciekawy pomysł. Odbierając słuchawki skanują karty do pokoju, więc jest szansa, że klienci ich nie wyrzucą za burtę. Mówiono, że żeby znaleźć miejsce w teatrze czy innej widowni, trezba przyjść godzinę wcześniej. Kwadrans zdecydowanie wystarczy. Ciekawi mnie ta opcja, bo na innych statkach też jest taka atrakcja. Minęła 23h, właśnie wszędzie robi się tłoczno. Wszyscy przychodzą najwyraźniej last minute. Siedzę przy basenie, rozsunięto dach. Powoli wygaszają światła. Ludzie przychodzą z drinkami. Jest coraz gęściej. ...