Posty

Crociera: Zakynthos

Obraz
Poznajcie Fionę, dynamiczną przewodniczkę po wyspie Zakynthos. Wita nas pod autobusem nr 4 i z werwą zaczyna opowiadać o św. Dionizym, patronie wyspy, którego szczątki są tu szczególnie czczone. Odbywają się festyny i procesje, najważniejsze obchody są 24 sierpnia: szczątki Dionizego wyjmuje się z krypty i wierni mogą ucałować jego stopy. Każda z wysp ma swojego świętego, na Kefalonii to św. Gerasimos, a na Korfu - św. Spirydion. I tak oto ruszamy ze stolicy wyspy na północ, skąd udajemy się w 2.5h rejs. Przewodniczka mówi mi, żebyśmy sobie zajęli miejsca na górze i faktycznie są najlepsze. Oglądamy strome, białe ściany pokryte lasem, woda w kolorze intensywnego błękitu, marzenie podróżnika, nic tylko fotografować te cuda. Przypomina to klify na południu Korsyki albo w Normandii. Tylko kolor wody w słońcu bardziej intensywnie błękitny. Podobnie jak sklepienia białych jaskiń, które odbijają ten kolor, stąd nazwa Blue Cave.  Docieramy do Zatoki Wraku Panagiotis, ten statek przemytnik...

Crociera: Morze gwiazd.

Obraz
23h. Pokład 9 zaprasza na ciemność. Będziemy w wyjątkowym miejscu. Tu nie będzie zakłóceń świetlnych. Żadnych brzegów. Będziemy zatopieni w Adriatyku. Pośrodku. Nasza Costa Deliciosa wyłączy światła i pozwoli nam nacieszyć oczy ciemnością. No nie wiem, bo księżyc  jest dość jasny. Wzięłam słuchawki: będzie wersja francuska. Sprawdzę przy okazji jak to działa. Wczoraj była dyskoteka w słuchawkach, jak mi doniesiono: ludzie bawili się przy muzyce, której nie było słychać. Ciekawy pomysł. Odbierając słuchawki skanują karty do pokoju, więc jest szansa, że klienci ich nie wyrzucą za burtę. Mówiono, że żeby znaleźć miejsce w teatrze czy innej widowni, trezba przyjść godzinę wcześniej. Kwadrans zdecydowanie wystarczy. Ciekawi mnie ta opcja, bo na innych statkach też jest taka atrakcja. Minęła 23h, właśnie wszędzie robi się tłoczno. Wszyscy przychodzą najwyraźniej last minute. Siedzę przy basenie, rozsunięto dach. Powoli wygaszają światła. Ludzie przychodzą z drinkami. Jest coraz gęściej. ...

Crociera: Skazana na przerobienie wszystkich sytuacji awaryjnych

Obraz
Hejka, zaliczyłam 3 dzień na statku. Mając 50 osób mam okazję przerobić pół przewodnika sytuacji awaryjnych.  Zaczęło się od prostej sprawy: aplikacja Costa jest co prawda po polsku, ale działa tylko na statku i nie ma wersji polskiej menu. Zatem co rano tłumaczę je na polski. Z moich rozrywek to także przekazywanie ludziom, którzy wiedzą z aplikacji gdzie jest zbiórka na wycieczki, o której i gdzie mają przyjść (trzeba być kwadrans wcześniej!), no i jak zarezerwować tender boat (to tylko na Zakynthos), czyli nie dopływamy do portu, tylko nas wiozą łodeczką. Nie żartje: mają po polsku w aplikacji godziny kiedy należy wrócić na statek i sprawdzają czy ja może mam inne, przy czym piszą z tej aplikacji, więc widzą te informacje... Kolejnym wyzwaniem jest komunikacja: w aplikacji jest chat, ale od południa nie działa. Jak mam jutro wysłać ludziom menu? Mają whatsup, ale na statku większość jest offline, bo mamy bardzo drogi internet: ok 180 eur za rejs. Ja mam z urzędu, ale nie każdy m...

Crociera: statek miłości.

Obraz
Wydawałoby się, że już tyle rodzajów turystyki mam za sobą, a wcale nie. Właśnie wyruszyłam w rejs wycieczkowcem. Takim nie za dużym. Tylko 2800 ludzi i z 1000 załogi. Pierwsze wrażenie: chaos. Nic się nie zgadza. Klucze na drzwiach: tutaj je wyrabiają w porcie. Wypływam z Maghery, ale check-in robią na Tronchetto. Oczekiwanie na przyjęcie. Jak schodzę z kluczem w dłoni, jeszcze skanowanie bagażu. Jak już wszystko niby gra: autobusem albo łódką nas zawożą na statek, który stoi całkiem gdzieś indziej. Grupę porozrzucało po autobusach. Ja czekałam na koniec, część już pojechała. Efekt: rozeszli się po statku. Przy okazji nie do końca zrozumieli detale. I że spotkanie o 17h. Znalezienie ludzi na 12 piętrowym wycieczkowcu jest jak odkrycie gdzie jest basen zewnętrzny. Wszyscy płaczą, że go nie ma. Owszem, też początkowo pominęłam. I tak oto od 14h do 23h walczyłam z detalami. Kto ma jaki pakiet napoi i co jest w cenie. Czemu piwo bezalkoholowe nie liczy się jako soft drink? Czemu ten ma sz...

Włochy: Kwietniowe 27 stopni w Ligurii

Obraz
Znowu zawitałam na włoskim rynku. Karmią dobrze, dziennie kolacja, urokliwy program, znośne hotele, ale grupa, pogoda i kierowca: wspaniali! Dzisiaj już szalejemy: 27 stopni! Cudowny termin, tuż przed majówką. Wszystko wygląda katalogowo w takim słońcu. Wczoraj opływałam Cinque Terre z malowniczymi domami zawieszonymi na klifach. To chyba był last minute przed wysokim sezonem. Portovenere jeszcze puste. Riomaggiore już dość zatłoczone. Via dell'Amore znowu jest czynna do Manaroli: kto chciał, dostał bilet bez problemu. Jest tylko 200 na pół godziny, warto kupić online. To kilometrowa trasa między dwoma miejscowościami. Polecam atrakcję. 10 euro, w sezonie więcej, także w weekendy. Barwne domy wciśnięte między skały są najbardziej malownicze od morza, więc podróż pociągiem może i jest szybka, ale zdecydowanie lepsza opcja to statek.  Udało się też w słońcu zobaczyć urocze i luksusowe Portofino. Lata tu nie byłam, nic się nie zmieniło. Jak na niski sezon było jednak już sporo ludzi....