Oman: Agata Romaniuk "Z miłości to współczuję"
W nocy wróciłam z Omanu i właśnie ogładam mglisto-pochmurne niebo za oknem. Czeka na mnie lektura książki, która zamówiłam jeszcze będąc pod błękitem nieba Allaha w 30 stopniach. Od paru dni oglądam arabskie seriale na Netflixie i wciągam się w tematykę mahru - posagu. Mąż musi zaoferować za żonę pieniądze, zapłaci jej też konkretną, ustaloną cenę za każde dziecko. To jest system motywacyjny prorozrodczy. Czy można poślubić kogobądź? Jak się rodzina zgodzi. Jak słaby kandydat, to żądają absurdalnej sumy posagu. Pani Agata Romaniuk w książce "Z miłości? To współczuję" pisze, że od 2010 roku można uzyskać sądową zgodę na małżeństwo, a w przypadku braku zgody, poprosić o wsparcie samego sułtana. Tu uważa się aranżowane małżeństwa za dobre rozwiązanie. No chyba, że jest się ubogim mężczyzną... Kobiety są tak wychowywane, że kandydat ma mieć stabilną sytuację, żeby utrzymać rodzinę. Tylko głupia wychodzi za mąż z miłości i bez kontraktu gwarantującego pieniądze za roz...