Oman: Tradycja i nowoczesność
Każdego dnia odkrywam Oman jako nowoczesne państwo arabskie. Z jednej strony kraj zapewnia swoim 5 milionom obywateli pracę, szkoły, czasem nawet domy, z drugiej strony wszędobylskość i pewna nadopiekuńczończość są nawet dla mnie stresujące. Wyobraź sobie, że masz te 15 lat. Z domu zabiera Cię school bus i wiezie do szkoły. Nie z przystanku, ale z domu. Nauczyciel dopilnuje przejazdu. Pełna kontrola. Zapomnij o wagarach. W szkole oddzielne klasy powyżej 11-12 roku życia. Segregacja płciowa. Tak, państwo daje nam kieszonkowe, ale w sumie to trochę słabe jak cały czas jesteśmy kontrolowani. Po szkole dzieci najczęściej siedzą w domach. Wizyty: ściśle kontrolowane. Brak wspólnych przestrzeni poza centrami handlowymi. Nie ma miast z rynkiem, nie ma ulic. Wszędzie jeździ się samochodem. Podoba nam się jakiś chłopak. Nie ma randek. Trzeba subtelnie dać mu znak. Tylko, że dziewczyny są zakryte od stóp do głów. Jak się już jakaś znajomość trafi to trzeba czekać, żeby do dziewczyny chłopak wysłał swoje siostry, kuzynki i mamę z ciotkami. Inni wybiorą za nas czy ten czy ta są odpowiedni. Dla nas to dziwne, a tutaj tak jest. Za homoseksualizm nie zabiją nas, choć w Omanie jest kara śmierci, ale będą nas może leczyć... Z rozrywek to mają tu jedzenie słodyczy i picie słodkiej herbaty z mlekiem albo kawy z kardamonem. Może jakieś fastfoody. No i centra handlowe. Alkohol drogi, tylko w hotelach z licencją, w sklepach nie ma. Można coś tam zapalić. Co ich fascynuje? Wycieczki jeepami na pustynię i wyścigi wielbłądów (obecnie poganiane prądem, bo jokeya nie ma). Dziwne, inne, ale tak tu działa. Państwo zagląda obywatelom praktycznie do łóżek, podtrzymuje tradycje, a że w regionie ciąży wpływ saudyjski, to kobiety noszą głownie czerń. Taka moda, takie nakazy. Źle im się nie żyje. Porządne drogi, dość czysto, domy otoczone murami, parter, piętro i wieża. Wokoło palmy, pustynne góry i czasem jakaś zieleń przy wadi, rzece okresowej. Fajne dla turysty na tydzień, inne. Warto zobaczyć, porównać. Oman rośnie turystycznie z roku na rok. Trochę coś podobnego do Egiptu, ale jednak jest to nieco oddmienny kraj, bardzo tradycyjny, z rozwijającą się turystyką.


















.jpg)

















Komentarze
Prześlij komentarz