Indie: Cel - nowe lepsze wcielenie czyli o pielgrzymach z Tamil Nadu
Pielgrzymka dla Hindusa jest ważniejsza niż praca i wszystko, co doczesne. Nie jest obowiązkowa, ale sprawia im przyjemność, bo to walka o zasługi i leszą karmę w kolejnym wcieleniu. Styczeń w Tamil Nadu jest miesiącem szczególnym, gdzie pielgrzymi jeżdżą ochoczo po sanktuariach. Trasa po miejscach związanych z przywódcą armii bogów, Murugim obejmuje 6 miejsc. Zajmuje około 10 dni i liczy około 1000km. Zatem pielgrzymi szykuja autokary i ruszają na wspólne wycieczki z silnym akcentem religijnym. Krążą. Ubrani na czarno panowie to pielgrzymka męska. Na czerwono: panie. Są też imprezy mieszane. Miasteczka przyjmujące pielgrzymów szykują im przyjęcie, jedzenie. Sami nie pojadą, ale dobre uczynki wobec pielgrzymów to także zasługa. Wokoło świątyń bazary, tatuaże, panie przybijają farbką kropki i kreski na czoło, ale prawdziwe błogosławieństwo od bramina wymaga wejścia do swiątyni. I tu już się robi zabawnie, bo trzeba iść boso po tym indyjskim padole łez. Są miejsca dopuszczające skarpety...