Włochy: Sycylia gastronomicznie
Nie po to jadę poza sezonem na Sycylię, żeby się kąpać w morzu, choć wody Morza Jońskiego mają cudowny kolor nawet późną jesienią. Szukam raczej dobrego jedzenia w rozsądnej cenie.
Próbuję różnych makaronów z rybami i zachwycam się tymi smakami. Zacznijmy od pasta alla Norma: sos pomidorowy, bakłażany, ricotta z owcy. Fajne, choć mało wyraziste. To typowa pasta sycylijska, więc może nie trafiłam z lokalem. Casarecce al ragù di pesce spada - makaron z ragù z miecznika, zdecydowanie polecam. Poza porządną lasagne czy moim ulubionym makaronem tonnarelli cacio e pepe - ser i czarny pieprz, warto spróbować pasta con le sarde (sardynki) albo spaghetti alle vongole (z małżami). Wiele restauracji je ma w menu. Podobnie jak caponatę: rodzaj gotowanych warzyw na bazie bakłażana i selera. Caponata di pesce spada - caponata z miecznikiem na ciepło: niebo w gębie. Część warzyw lekko chrupka. Danie łączy słodycz i kwasowatość.
Będąc nad morzem nie mogę odpuścić też ośmiornicy: polpo alla luciana w sosie pomidorowym z cebulką. No i smażonym owocom morza. I sardynkom z salatką. Mam smaka na czerwonego tuńczyka z grilla pod smażonymi migdałami, ale dni coraz mniej, a żołądek jeden.
Zostały jeszcze desery: kocham włoskie bary i pasticcherie. Czego tam nie ma? Cannolli nadziewane ricottą z kandyzowaną skórką pomarańczową, gelati, czyli lody na bogato, pełne bakalii i owocowych dodatków, cycuszki św. Agaty, tette delle monache (piersi zakonnicy), nadziewane kremem pistacjowym croissanty zwane tu cornetti, frutta z marcepanu - owoce wykonane z słodkiej marcepanowej masy (38 eur/kg). I każda ciastkarnia mnie czymś zakakuje.
Parę polecajek:
Osteria Cavour na starówce Syrakuz łączy rodzinny klimat z dość dostępną cenowo klasyką sycylijską. L'Isoletta koło targu rybnego ma podobne ceny, ale ma średnią jakość, szczególnie obsługi. Duży ruch, mało miejsca. Natomiast jeśli marzymy o Pizzy przez P: L’Antica Pizzeria da Michele Ortigia. Niebo w gębie. Tu jest ta pizza, o której marzycie będąc pod szarym polskim niebem, jak zimno i paskudnie. Na bogato.
Pizza z rukolą, łososiem, żółtymi ultrasłodkimi minipomidorkami i mozarellą. Obłęd na talerzu.







Komentarze
Prześlij komentarz