Holandia: Śladami generała Maczka

Jeśli już dojedzie się do Bredy, to wypada odwiedzić polskie miejsca w tym mieście, które generał Stanisław Maczek odwiedzał. Są tu 3 cmentarze, gdzie mamy pochowanych naszych żołnierzy. Na jednym z nich od 2020 roku mamy też Memoriał, izbę pamięci o naszych bohaterach oraz grób samego generała, który zmarł długo po wojnie w wieku 102 lat, ale tu chciał być pochowany, ze swoimi. 

Czemu mieszkańcy Bredy tak szanują Polaków? Otóż można było zbombardować miasto, zniszczyć jego historię i jego duszę, a żołnierze wyzwalając je walczyli z nazistami ulica po ulicy, by zachować starówkę. Za to nas tu cenią. 

Wielu Polaków tu mieszkało przez 5 miesięcy po wyzwoleniu, a ich potomkowie są tu i dziś. Mówi się, że Breda, to najbardziej polskie miasto. W Katowicach mamy liceum imienia generała, gdzie bardzo ceni się jego imię i 3 nauczycielki z tej szkoły dzisiaj miały okazję zapalić znicz na grobie generała. Odwiedziliśmy też pobliski park, gdzie jest pomnik: orzeł polski pokonał niemieckiego. Obok czołg, jaki Maczkowcy wysłali Bredzie, więc zwą go polskim, ale to niemiecki Panther D. Zaraz obok zaczyna się ulica nosząca imię generała Maczka. Na koniec z okien autobusu zobaczyliśmy kaplicę z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej. I tak kończymy nasz piękny dzień spędzony pomiędzy tulipanami a wiatrakami. 









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kambodża: Spokojnie, w południe już będziemy poza krajem

Indie: Gdzie się podziała egzotyka tamtych dni??

Kenia: Kwenda! Jedź! Amboseli czeka!