Holandia: Szczyt sezonu w Keukenhof, parada kwiatowa
Pomysł wyjazdu do holenderskiego Keukenhof na największe święto kwiatów to zarówno przygoda, jak i wyzwanie. Wiadomo: impreza masowa. Jest właśnie 15h. Ma się zacząć za chwilę. Wozy są już w drodze. Nikt nie wie kiedy dokładnie dojadą. Ma ich być 30 i marzeniem każdego jest to zobaczyć. Jeśli już wiosna, jeśli już tulipany, to Holandia. Wyruszyłam wcześnie. Dojechałam na 9h15. Parking dużo mniej zapchany niż tydzień temu. Jestem 3 rzędy wcześniej na parkingu autokarowym, jakiegoś tłumu nie widać. Może wiele osób zrezygnowało spodziewajać się tłumów? Przed 15 ustawiłam się przy drodze. Czekam na atrakcję dnia. Słychać muzykę. Na 42 km jest sporo miejsca, ale wiadomo, że Keukenhof w tym dniu będzie zapchany. Czas przy barierce się wlecze. Ludzie sprawdzają telefony, szykują aparaty. Parada nadjedzie lada chwila. Od 13h grodzono ulice. Organizatorzy dają sobie czas do 17h na pozbieranie bałaganu. Wśród wielojęzycznego tłumu słychać muzykę. Czuję się jak reporter. Mam niezłą pozycję, tuż z...